Zadanie wykonane.

0
96

Zawodnicy The Eagle zameldowali się w ćwierćfinale Cambs Lower Junior Challenge Cup. W sobotnie popołudnie rozprawili się z kolejną przeszkodą na ich pucharowej ścieżce – drużyną Bassingbourn Reserves.

Podopieczni Arkadiusza Reputały przed sobotnim pojedynkiem stawiani byli w roli nieznacznego faworyta. Wpływ na to miał nie tylko zeszłotygodniowy, przekonujący triumf w lidze, ale również fakt, że ich rywale na co dzień występują w niższej klasie rozgrywkowej. Orły wywiązały się ze swojego zadania w sposób okazały i odprawiły rywala z bagażem pięciu bramek. Mankamentów jednak nie brakowało.

Spotkanie ułożyło się znakomicie dla gości, którzy już w trzeciej minucie rywalizacji objęli prowadzenie. Bramkarz Bassingbourn wybił piłkę tak niefortunnie, że ta spadła wprost pod nogi Artura Zajączkowskiego. Napastnik The Eagle bardzo skrzętnie skorzystał z okazji, jaką dostał od losu – skierował piłkę do siatki i tym samym otworzył wynik konfrontacji. Kilka chwil później było już dwa do zera. Po ładnej koronkowej akcji prawym skrzydłem piłka trafiła pod nogi do niepilnowanego w polu karnym Sławomira Pękały. Najlepszy strzelec biało-czerwonych nie zwykł takich sytuacji marnować. Mocnym plasowanym strzałem po długim rogu dał dwubramkowy komfort swojej drużynie. Uskrzydleni pozytywnym obrotem spraw goście nie zamierzali spoczywać na laurach i kreowali kolejne sytuacje strzeleckie. Groźnie z dystansu uderzali Artur Zajączkowski, Mariusz Kożuchowski i Mateusz Gretkowski. Swoje okazje miał duet środkowych pomocników: Radosław Oleksiak i Alexandru-Catalin Tanase. Gospodarze przez niemal całą pierwszą połowę ograniczali się do kontrataków. Jeden z nielicznych wypadów pod bramkę Radosława Kalaty nieomal zakończył się bramką. Piłka po uderzeniu jednego z zawodników Bassingbourn zatrzymała się jednak na poprzeczce.

W drugiej odsłonie spotkania, Arkadiusz Reputała postanowił dać odpocząć swojemu eksportowemu duetowi napastników. W miejsce Sławomira Pękały i Artura Zajączkowskiego na murawie zameldowali się Ionut Cucu i Mateusz Szukalski. Pierwszy z nich niemal natychmiast po wejściu na plac gry zapisał się w raporcie meczowym, jako strzelec bramki. Dośrodkowana przez Pawła Oziemczuka z rzutu rożnego piłka przeleciała bezpańsko prawie przez całe pole karne Bassingbourn. Dopadł do niej na drugim słupku Cucu i pewnie wpakował do siatki. Stałe fragmenty gry okazały się tego dnia mocną stroną i zdecydowanym atutem Orłów, albowiem czwarte trafienie również padło po dośrodkowaniu z narożnika boiska. Tym razem najwięcej sprytu i operatywności zaprezentował Alexandru-Catalin Tanase. Rosły rozgrywający The Eagle poszybował najwyżej w polu karnym i mocnym strzałem głową podwyższył okazałe już prowadzenie swojej drużyny.

Alexandru-Catalin Tanase, strzelec jednej z bramek dla The Eagle, wybrany również Zawodnikiem Meczu.

Szukalski, który stopniowo wraca do gry w biało-czerwonych barwach po dłuższej przerwie, wprowadził wiele spokoju i nieocenionego doświadczenia w ofensywnych szeregach Orłów. Umiejętnie regulował tempo rozgrywanych akcji i sprawnie rozprowadzał piłkę do lepiej ustawionych kolegów. Miał również okazje do poprawienia swojego strzeleckiego dorobku. Najlepsza z nich pojawiła się w 67 minucie, kiedy po faulu na Cucu, sędzia wskazał na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki. Strzał z rzutu karnego był jednak na tyle lekki i sygnalizowany, że Louie Clark poradził sobie z tą próbą. Golkiper gospodarzy nie miał jednak zbyt wiele do powiedzenia przy kolejnym pojedynku, w jakim musiał zmierzyć się z doświadczonym snajperem The Eagle. W końcówce spotkania Szukalski został obsłużony znakomitym prostopadłym podaniem z głębi pola przez Mateusza Gretkowskiego. Tym razem, strzelec 78 bramek w biało-czerwonych barwach był bezlitosny i pewnie posłał piłkę do siatki. Było to piąte i zarazem ostatnie trafienie drużyny z Newmarket w tej potyczce.

Mateusz Szukalski (czerwony trykot). Strzelec piątej bramki dla The Eagle w starciu z Bassingbourn (biało-czarne stroje).

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że Orły zanotują drugie z rzędu czyste konto po stronie strat. Przez niemal pełne 90 minut rywalizacji Bassingbourn nie stworzyło realnego zagrożenia pod bramką gości. Humory gospodarzom postanowił nieco poprawić wprowadzony po przerwie, rezerwowy golkiper The Eagle, Andrzej Militowski. W pozornie niegroźnej sytuacji bramkarz Orłów złapał skierowaną do niego głową futbolówkę, by po chwili tylko w sobie znany sposób ją wypuścić. Do piłki dopadł zawodnik w biało-czarnym trykocie, bez kłopotów umieścił ją w siatce, czym uradował licznie zgromadzoną lokalną publiczność. To był jedyny pozytywny akcent tej konfrontacji dla Bassingbourn, którzy w sobotnie popołudnie zakończyli swój udział w bieżącej edycji Cambs Lower Junior Challenge Cup.

Ionut Cucu (po lewej) swój występ okrasił bramką na 3:0 tuż po wejściu na murawę.

Cieszy awans do kolejnej rundy. Cieszy pięć zdobytych bramek. Nad stylem nadal musimy pracować” – tak występ swoich podopiecznych podsumował szkoleniowiec gości, Arkadiusz Reputała.

Orły postawiły kolejny krok na drodze do trofeum. W sobotniej rywalizacji nie zabrakło jednak mankamentów, chwil rozprężenia i dekoncentracji. Czeka ich zatem nadal sporo pracy, wysiłku i hektolitry wylanego potu, by osiągnąć wyznaczone cele.
W najbliższą sobotę poprzeczka wędruje nieco wyżej. W 1/8 finału John Ablett Cup The Eagle na wyjeździe zmierzą się z występującą na tym samym szczeblu rozgrywkowym drużyną Abington United. Niezbędne będzie maksimum zaangażowania, chęci, umiejętności i koncentracji, by pozostać w grze o potrójną koronę!

Bassingbourn Reserves – The Eagle 1:5 (0:2)

Bramki: George Scorer – Artur Zajączkowski, Sławomir Pękała, Ionut Cucu, Alexandru-Catalin Tanase, Mateusz Szukalski.

Bassingbourn Reserves: Louie Clark – Daniel Crossman, Matthew McDonald, Michael Kelsey – Christopher Payne, Russell Cooper, Desmond Kelly, Kennedy Oliver Paul Durrant – George Scorer, Danny Price, Hughie Ralph.

Po przerwie zagrali: James Copeland, Jack Childs.

The Eagle: Radosław Kalata – Łukasz Golder, Paweł Oziemczuk, Robert Oziemczuk, Arkadiusz Jargieło – Mariusz Kożuchowski, Radosław Oleksiak, Alexandru-Catalin Tanase, Mateusz Gretkowski – Artur Zajączkowski, Sławomir Pękała.

Po przerwie zagrali: Andrzej Militowski, Iacob Mircea Baciu, Ionut Cucu, Mateusz Szukalski.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o