Kolejna kontuzja Krystiana Bielika. Znowu problemy ze ścięgnem

0
369
Krystian Bielik
Krystian Bielik - fot. saddlers.co.uk

Krystian Bielik być może ani razu nie zagra dla Walsall FC. Wypożyczonemu z Arsenalu 20-letniemu zawodnikowi odnowiła się kontuzja uda, której doznał w styczniu.

Bielik rozegrał zaledwie cztery mecze w tym sezonie. Najpierw latem doznał kontuzji barku i musiał przejść operację, która wyeliminowała go z gry na kilka miesięcy. Następnie w styczniu naderwał mięsień dwugłowy. Mimo kontuzji Walsall FC postanowiło wypożyczyć go do końca sezonu.

Według wstępnych ustaleń Bielik miał pauzować od trzech do pięciu tygodni. Niestety podczas rehabilitacji pojawiły się problemy z kolanem, a kolejny uraz znacznie przedłużył powrót na boisko. 20-letni zawodnik dopiero w drugiej połowie marca rozpoczął treningi w Walsall z całą drużyną. Jego szczęście trwało tylko kilka dni.

Jeszcze w czwartek opublikowałem rozmowę z Bielikiem, w której zapowiadał, że wszystko jest w porządku z jego zdrowiem i zamierza grać po 90 minut do końca sezonu. Nic z tego.

– Powiedziano nam, że jest gotowy wrócić [do gry]. Trenował dwa razy w zeszłym tygodniu, a następnie na początku tego tygodnia. Ponownie ma problem ze ścięgnem, więc wrócił do Arsenalu. Oni go ocenią i zobaczymy, co będzie dalej – tłumacz Dean Keates, trener „The Saddlers” w rozmowie z oficjalną stroną klubu saddlers.co.uk.

– W zeszłym tygodniu po raz pierwszy mieliśmy go u siebie. W Arsenalu przeszedł pełen program rehabilitacyjny, obejmujący trening na boisku oraz pracę na siłowni. Gdy mu się przyjrzeliśmy to był w dobrej formie – tłumaczy Mark Czuczman, szef sztabu medycznego Walsall.

– Trenował bardzo dobrze z drużyną i nie przeciążaliśmy go zbyt mocno – tłumaczy Mark Czuczman, szef sztabu medycznego Walsall. – Pozwoliliśmy mu trenować w poniedziałek i wtorek z pierwszą drużyną. W środę spędził dzień na siłowni, a w czwartek zrelaksował się przed dołączeniem do zespołu w piątek – dodaje.

Krystian Bielik w trakcie treningu ponownie poczuł ból w kontuzjowanej w styczniu nodze. – Patrząc na ruch nie spodziewałbyś się niczego znaczącego, ale przedtem miał problem ze ścięgnem, a nie mięśniem. Ścięgna leczą się o wiele dłużej. Czasami możesz wyglądać i czuć się fantastycznie. Być mocny jak tylko chcesz. To może być kompletnie niewinne – mówi Czuczman.

– Oglądałeś go jak się porusza. Podczas pracy na siłowni czy boisku, jak biega po prostych. Nic nie było oczywiste dla oka przed, podczas i po zakończeniu treningu – podkreśla.

– Arsenal obejrzał go dla nas w środę i potwierdził, że to niewielkie naciągnięcie ścięgna, ale włókna mięśniowe są w porządku. Jednak leczenie ścięgna zajmie trochę czasu – informuje Czuczman.

– Jestem zdewastowany sytuacją Krystiana, bo trenował bardzo dobrze. Ma bardzo niefortunny rok. On po prostu desperacko chce grać w piłkę – kończy Czuczman.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o